Dietetyka i zdrowe odżywianie

Solcoseryl, czyli dar od bogów

Solcoseryl, czyli dar od bogów

Jeżeli legendarny Logan z X-Menów nie miałby swojej nadludzkiej regeneracji to mógłby osiągnąć podobny efekt smarując rany solcoserylem. Może trochę przesadzam, ale niewiele. Solcoseryl (bezbiałkowy dializat z krwi cieląt) stosuje się do leczenia ran, oparzeń, odmrożeń, odleżyn i maceracji (uszkodzenie skóry, które następuje pod wpływem wody. Może wystąpić przy długotrwałym stosowaniu opatrunków gipsowych).

Idzie na pierwszą linię boju w walce z zapaleniem rogówki oka, a także jej owrzodzeniem, oraz dowolnym uszkodzeniem mechanicznym. Pomaga przy nadżerkach błon śluzowych i wrzodach pochodzenia żylnego. Wspomaga regenerację skóry dotkniętej wykwitami, ułatwia zaleczenie ran pooperacyjnych (na przykład po operacjach plastycznych i przeszczepach), a także może czynić cuda w naszym krwiobiegu – jest w stanie udrożnić żyły (w przypadku niewydolności żylnej i miażdżycy), reguluje napięcie naczyń krwionośnych przy angiopatii cukrzycowej, a poprawia przepływ krwi do mózgu (po udarach i uszkodzeniach).

Jeszcze ktoś jest przed monitorem, czy każdy pobiegł stać się nowym X-Menem? A to jeszcze nie koniec możliwości! Solcoseryl ma pozytywny wpływ na skórę z tendencją trądzikową, do odbarwień, wybroczyn, zmian wysiękowych i bliznowaceń. Ma też właściwości neurotroficzne, a więc powinien pomóc przy schorzeniach neurodegeneracyjnych (aczkolwiek na tym polu brakuje udokumentowanych badań).

Ale jak? Jak działa ten cudowny środek? Solcoseryl pracuje na wielu obszarach jednocześnie: nasila syntezę kolagenu, polepsza krążenie krwi, stymuluje wewnątrzkomórkowy metabolizm energetyczny i zwiększa zapasy fosforanów, stymuluje transport glukozy do komórek, stymuluje migrację i rozmnażanie komórek, aktywuje transport tlenu, aktywuje transport elementów odżywczych i ułatwia ich przyswajanie w komórkach.

Jak widać solcoseryl jest niezwykłym środkiem. Większość z nas spotkała się z nim w formie żelu lub maści na rany. Warto jednak powiedzieć o jeszcze jednej jego postaci – ampułki do iniekcji domięśniowych lub wlewów dożylnych. Należy pamiętać, że takich ampułek bez recepty nie dostaniemy, więc zwykła wizyta w aptece lub sklepie nie wystarczy. Czemu mówię o solcoserylu w tej formie? Ponieważ jest to cudowny środek dla sportowców! Stosowany regularnie (1-2 ampułek dziennie, lub 3-4 razy w tygodniu po 3-5 ampułek) potwornie przyspiesza regenerację mięśni, a zaczyna działać już pół godziny po przyjęciu. Jednak profesjonalni sportowcy powinni uważać. Solcoseryl nie występuje na liście środków zakazanych, lecz robienie sobie z niego zastrzyków może być już uznane za niedozwolone (może, ale nie musi!). Zawsze też warto skonsultować się ze specjalistą. Wprowadzenie sobie środka bezpośrednio do krwiobiegu jest czymś innym niż posmarowanie swojego obtartego łokcia. Zresztą bez recepty i tak nic nie wskóramy, więc chcąc nie chcąc, do lekarza musimy zawitać.

A teraz przyjrzyjmy się pozytywnemu wpływowi solcoserylu dla sportowców. Poprzez stymulację fosforylacji oksydacyjnej zwiększa wewnątrzkomórkowy metabolizm energetyczny. Poprawiając transport i magazynowanie tlenu i glukozy przyspiesza metabolizm adenozynotrójfosforanu, który jest nośnikiem energii chemicznej w komórkach. Te „czynności” sprawiają, że komórki są dobrze odżywione i chronione przed brakiem tlenu. Dodatkowo solcoseryl przyspiesza przebieg procesów naprawczych, a co za tym idzie, zwiększa tempo regeneracji mięśni.

Warto przyjrzeć się dotlenianiu komórek. W sporcie poszukuje się środków z grupy antihypoxants, czyli takich, które zwiększają odporność komórek na niedotlenienie. Solcoseryl jest właśnie środkiem z tej grupy. Oznacza to, że zmniejsza stan hipoksji (której efektem może być zaburzenie w wysyceniu hemoglobiny tlenem, a zatem słabszy dopływ tego niezbędnego surowca do naszych mięśni) co poprawia ogólną wydolność organizmu. Ale to nie wszystko! Nie dość, że poprawia naszą wydolność, to jeszcze wspomaga nasz układ nerwowy. Jego właściwości neuromodulacyjne i neurotroficzne pozwalają utrzymać nasze nerwy w równowadze, oraz wspomogą regenerację uszkodzonych tkanek. Czy to aż takie istotne? Czy ważniejsze nie są mięśnie? Może i na zawodach są, ale długofalowo opłaci się mieć dobrze działający układ nerwowy. Dla przykładu problemy z takim układem podwzgórzowo-przysadkowym mogą doprowadzić do problemów z tarczycą, nerkami, gospodarką wodno-elektrolitową, procesami rozrodczymi i rozwojem organizmu. Powiedzmy sobie szczerze – zignorowanie dobra naszego układu nerwowego to niezbyt rozsądny pomysł.

A skoro już wspomnieliśmy o układzie nerwowym i niedotlenieniach, to solcoseryl chroni przed niedotlenieniem mózgu. Dba o to, by nie doszło do zaburzeń uczenia się i problemów z pamięcią. Poza tym jest środkiem nootropowym, czyli podnosi wydolność umysłową. Co więcej jest w stanie wspomóc mózg w walce ze szkodliwymi dla niego czynnikami: choroby, stany zapalne, stres fizyczny, toksyny, negatywny tryb życia i złe nawyki żywieniowe. Czy wspomniałem już, że to cudowny środek? Przypuszczam, że zaledwie kilka razy, a solcoseryl zasługuje na pomniki w centrach dużych miast.

Solcoseryl jest wspaniałym środkiem na wszelkie skaleczenia i problemy skórne. Ale jest też doskonały dla intensywnie ćwiczących. W zasadzie dla wszystkich ćwiczących. Zwiększa wydolność organizmu, poprawia jakość krwi, przyspiesza regenerację mięśni, zmniejsza przykry efekt zakwasów, zwiększa spalanie tłuszczu, polepsza detoks organizmu, polepsza pracę serca i wspomaga wątrobę. To wspaniałe! Święty Graal wśród środków wspomagających nasze ciało. Choć patrząc na wszystkie jego pozytywne właściwości nie można się dziwić, że niektórzy mogą go uznać za niedozwolony, a przynajmniej etycznie wątpliwy w przypadku profesjonalnych sportów.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dietetyka i zdrowe odżywianie

More in Dietetyka i zdrowe odżywianie

3 popularne mity dotyczące tłuszczy

SylwiaGrudzień 16, 2018

8 najważniejszych ziół adaptogennych i ich wpływ na redukcje stresu

SylwiaGrudzień 16, 2018

Sibutramina niebezpieczne odchudzanie!

spalaczeGrudzień 14, 2018

Węglowodany, czy są potrzebne w diecie?

KlaudiaGrudzień 14, 2018

Jak jeść w święta, by nie przytyć? Niezawodne sposoby!

Spalacze.plGrudzień 11, 2018

Odchudzasz się? Uważaj na te produkty! 10 podstępnych i tuczących produktów

Spalacze.plGrudzień 11, 2018

Słodycze, które WARTO jeść podczas odchudzania

Spalacze.plGrudzień 10, 2018

Jakie suplementy diety warto wprowadzić do diety dzieci?

KlaudiaGrudzień 10, 2018

Zamienniki cukru – jakie wybrać?

MonikaGrudzień 9, 2018

Copyright © 2016 spalacze.pl Wszelkie prawa zastrzeżone